2011-07-01 13:20:18 >> ekspoze A wiec mieszkamy razem ja i J. Mieszkania nie wynajmujemy, ale fizycznie nie jest nasze. Mamy owczarke niemiecka i kociczkę. Układa nam sie różnie, ale jest coraz lepiej i lepiej. Po wielkim końcu, w trakcie którego byłyśmy z kimś innym, nastapił wielki powrót. Myślę, że jesteśmy już małżeństwem i że ta miłośc jest silniejsza niż nasze słabości. Ja od dwóch lat leczę się na depresję, farmakologicznie + terapia. Obecnie mam zmniejszana dawkę leków. Jest więc nadzieja. Moja mam znalazła wreszcie partnera zwanego potocznie "nażeczonym". Jest jakby skrojony na jej miarę. Podobne zainteresowania, zdolności, podejście do życia i taka sama wizja wspólnej przyszłości. Tak, zauwarzyłam i bardzo Ci dziękuję Boże, że spełniłeś moje jedno z największych marzeń. Ojciec też niezdąrzył niczego spierniczyć i chyba naprawde dobrze mu ze swoją żoną.Chyba zaczyna ją doceniać. I wogóle mój ojciec zmienia się pozytywnie, może niezbyt szybko, ale jednak. Moje zamartwienie to związek mojego brata. Tak. wiem, że to ich sprawa.... Ja wczoraj aplikowałam na jedne studia podyplomowe, a teraz zbieram się by aplikować na drugie...Niestety w obu moich typach liczba miejsc jest dość ograniczona. Nie mam pracy, meldunek nadal mam na piwnej, utyłam i waże 72 kilosy, zciełam włosy i mam właściwie już głównie swój mysi blond. skomentuj (0) 2011-06-24 23:13:18 >> skończyłam studiować to co wydawało mi się nierealne stało się mam dyplom psychologi z ocena 4 nieźle jak na ucznia który nigdy nie miał czerwonego paska a teraz chce studiować znowu podyplomowo nie umiem przestać.. skomentuj (0) 2011-06-21 09:22:21 >> reaktywacja nagle okazało się, że przypomniałam sobie istotne dane by dostrać się do tego bloga... znaczy, że powinnam pisać.. skomentuj (0) |